PIXIE COSMETICS, Podkład Mineralny Ze Złotem Amazon Gold MF

Lekki, jedwabisty podkład mineralny w pudrze, stworzony z dodatkiem złota koloidalnego oraz naturalnej białej glinki z lasów amazońskich, wyjątkowo bogatej w sole mineralne, makro i mikroelementy. Zapewnia dobre krycie, gwarantując jednocześnie bardzo naturalny efekt makijażu. Idealnie stapia się ze skórą, subtelnie ją rozświetla, sprawiając, że cera jest ujednolicona, wygląda zdrowo i promiennie.

CENA: 89,00zł
POJEMNOŚĆ: 6,5g

SKŁAD:
Mica
Titanium Dioxide
Zinc Oxide
Zinc Stearate
Kaolin
Silica
Gold
(+/-) CI 77492
CI 77491
CI 77499

Dostępne odcienie: Almond Milk, Antique Beige, Autumn Mist, Beige Ocean, Barely Beige, Brown Sugar, Butter Cream, Carmelized Orange, Cashmere, Classic Tan, Coral Gold,
Creamy Natural, Deep Olive, Dew Kiss, Dune, Fawn, Light Sunset, Lunar Falls, Morning Gold, Porcelain, Raffia Cream, Rich Beige, Roe Beige, Saffron Whisper, Satin Sand, Sea Pearl, Shell Beige, Silk Beige, Soft Dream, Soft Muslin, Song of Summer, Spring Dust, Sugar Cookie, Sugared Peach, Tea with Lemon, Vanilla Delight, Victorian Lace, Warm Honey,
Warm Muffin, Whispering Peach

Znasz ten kosmetyk? Podziel się swoją opinią w komentarzu! 🙂


INCI: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Zinc Stearate, Kaolin, Silica, Gold, (+/-) CI 77492, CI 77491, CI 77499

Å»arówka Darmowe ikonyChcesz dowiedzieć się więcej o składnikach? Zajrzyj TUTAJ 🙂

Opinie użytkowników:

PIXIE COSMETICS, Podkład Mineralny Ze Złotem Amazon Gold MF
Rating: 5 out of 5 with 3 ratings
  • 5

    Testowałam parę podkładów mineralnych, zanim trafiłam na Pixie i byłam nimi rozczarowana. Podkład Amazon Gold to dla mnie cudowne odkrycie. Kosmetyk bardzo wydajny, daje naturalny efekt i tuszuje niedoskonałości bez zapychania porów. Odkąd używam całej serii Pixie, mam mniej problemów skórnych. Kiedyś to było błędne koło. Wypryski-podkład kryjący-puder matujący-zapchane pory-więcej niedoskonałości-więcej makijażu. Teraz mimo że początkowo myślałam, że tego makijażu prawie nie ma-wyglądam lepiej niż w czasach gdy używałam podkładów znanych, drogich marek. Zatem cieszy się nie tylko moja cera, ale też portfel 🙂

  • Nie sądziłam, że jakiś podkład przebije te z Annabelle Minerals!

    MÓJ ODCIEŃ: Lunar falls.
    MOJE „PARAMETRY”: skóra sucha, skłonna do przesuszeń, alergiczna w kierunku zmian atopowych, minimalne zmarszczki i przebarwienia, sporadyczne zmiany zapalne, w okolicy nosa umiarkowane zaskórniki. Koloryt – mocno bladolica, neutralna, bardzo delikatnie w kierunku żółto-oliwkowym, ale łatwo się różowi i zaczerwienia.
    MÓJ SPOSÓB UŻYWANIA: pędzlem kabuki, na sucho (lub z 3-4 kroplami olejku i po spryskaniu pędzla tonikiem), pod wchłonięty krem nawilżający.

    A TERAZ DO RZECZY 🙂

    Na początku wydawało mi się, że produktu jest mało (jest rzeczywiście o kilka gramów mniej, niż w dotychczas używanym przeze mnie podkładzie Annabelle Minerals); ale okazało się, że jest dużo wydajniejszy. Opakowanie jest solidne i wygodne. Brudzi się wieczko (jest takie „matowione”).

    Pixie jest drobniutko zmielony (mam wrażenie, że drobniej niż AM), super się nakłada. Dla ujednolicenia cery i bardzo naturalnego wyglądu wystarczy jedna warstwa. Nie ma mocnego krycia, ale można je budować. Ja lubię taki naturalny efekt, ale potrzebuję minimalnie większego ujednolicenia, dlatego nakładam ok 3 warstwy (wysypuję na wieczko więcej od razu, ale średnio fazy nakładania są 3). Absolutnie nie tworzy efektu maski, ale zakrywa mi wszystko, co bym chciała (naczynka, zaskórniki, zaczerwienienia). Pięknie się wtapia, nie waży się, nie ciasteczkuje, nie zbiera w załamaniach skóry (no chyba, że przesadzi się z ilością). Skóra wygląda pięknie, nieskazitelnie i wręcz bije blaskiem – taki photoshop w dobrym guście. Na koniec też można spryskać tonikiem/hydrolatem. Suchym skórom nie polecam nakładać bez wcześniejszego użycia kremu (odczuwa się suchość skóry, jak przy każdym podkładzie sypkim bez odpowiedniego nawilżenia). Wytrzymuje cały dzień, bez poprawek. Ściera się delikatnie i równomiernie. Zmywa się jak bajka. Daje skórze oddychać. Nie mam po nim żadnego problemu z zapychaniem, podrażnieniami czy objawami alergii. Uwielbiam jego skład, brak konserwantów, lekkość i pielęgnacyjne działanie na skórę, dzięki glince i złocie. Cenię naturalne działanie UV.

    Uwielbiam wybór kolorystyczny, który oferuje marka. Z kolorem trafiłam idealnie za pierwszym razem, z pomocą obsługi na FB, która jest ogromnie pomocna i uprzejma. Świetnie skonstruowany jest również poradnik kolorystyczny na stronie. Lunar falls pasuje idealnie do mojego typu, jest właśnie delikatnie ciepły, delikatnie żółtawy, delikatnie oliwkowy, ale wciąż bliski neutralności, jaśniutki dla bardzo bladej cery, bez różowych tonów i nie ciemnieje na twarzy. Zrobiłabym zdjęcie, ale plamka na przedramieniu wtapia się w skórę tak wzorowo, że nawet jej nie widać 🙂

    Otworzyć paczkę od Pixie, to jakby „zapauzować” świat. Imaginujecie sobie wylatującą z kartonika armię malutkich wróżek, które obsypują mózg magicznym pyłem? A wy siedzicie jak taka malutka dziewczynka z największym skarbem na kolanach, odpływając w jakiś kosmos, oglądając ze świecącymi się oczkami każdą znalezioną w środku perełeczkę, a tam morze gratisów i próbek i żeglujecie, i żelgujecie w tej radości.

    A później trzeba zejść na ziemię i nic, tylko używać z zadowoleniem! 🙂
    Bezwzględnie do każdego pudełka.

  • 5

    Ten mineralny podkład jest mega . Nadaje się na codzień jak i na imprezę. Nie spływa nie zatyka porów co dla mnie bardzo istotne jest.

  • 5

    Posiadałam swego czasu kilka próbek i z tego, co zawartością prezentowały, byłam bardzo zadowolona. Podkład łatwo sie rozprowadzał, dając średnie krycie. Wyglądał przy tym bardzo naturalnie. Mimo zawartego złota nie jest stricte rozświetlający. Określiłabym go raczej jako taki zmierzający w kierunku matu bez drobinek, który jednak lśni i odbija światło. Utrzymywał się bardzo porządne. Nie pachniał. Ogółem ciekawa sprawa.