ALKEMIE, My precious

ODŻYWCZY PEELING MYJĄCY DO CIAŁA
Odświeża, złuszcza i wygładza skórę. Działa ujędrniająco. Ułatwia równomierne opalanie.

CENA: 99,00zł
POJEMNOŚĆ: 200g

SKŁAD:
Sucrose
Lauryl Glucoside
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil
Cocos Nucifera (Coconut) Oil
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil
Sesamum Indicum Seed Oil
Glycine Soja Oil
Aqua
Butyrospermum Parkii (Shea)
ButterMangifera Indica Seed Butter
Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter
Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil
Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract
Beta-Carotene
Ascorbyl Palmitate
Sorbitan Isostearate
Polyglyceryl-3 Polyricinoleate
Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder
Tocopherol
Parfum
D-Limonene

Znasz ten kosmetyk? Podziel się swoją opinią w komentarzu! 🙂


INCI: Sucrose, Lauryl Glucoside, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Glycine Soja Oil, Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea), ButterMangifera Indica Seed Butter, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract, Beta-Carotene, Ascorbyl Palmitate, Sorbitan Isostearate, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Tocopherol, Parfum, D-Limonene

Å»arówka Darmowe ikony Chcesz przeanalizować skład dowolnego kosmetyku? Wejdź na www.cosmetip.pl i dowiedz się więcej

Opinie użytkowników:

ALKEMIE, My precious
Rating: 4.3 out of 5 with 11 ratings
  • 5

    Delikatny, ale dobry!

  • 5

    Jeden z najlepszych peelingów jakie miałam. Jednocześnie delikatny, bo drobinki są małe, a skuteczny, dodatkowo nawilża i zostawia skórę przepięknie pachnącą. Mimo sporej ceny, polecam!

  • 5

    Działanie i zapach – same plusy. Cena niestety dużo za wysoka jak dla mnie, ale to już sprawa indywidualna. Bardzo przyjemny kosmetyk.

  • 4

    Nie przepadam za pilingami cukrowymi ale ten pozytywnie mnie zaskoczył. Cudownie pachnie. Trochę jak dżem morelowy. Dokładnie pilinguje i jednocześnie nawilża skórę.

  • 4

    Próbka wystarczyła mi na jedno użycie. Peeling na pewno ładnie pachnie i jest delikatnym zdzierakiem. Ze względu na cenę raczej się na niego nie skuszę.

  • 4

    Miałam próbkę, ale już po użyciu jej mogę powiedzieć że jest to pięknie pachnący owocami i latem peeling, mam skórę dość suchą i wrażliwą, ale nie zauważyłam żeby był podrażniający. Jedynym minusem jest cena. Trochę dużo jak na peeling.

  • 5

    Miłość od pierwszego użycia. Zapach pod prysznicem pod wpływem ciepłej wody jest po prostu cudowny, to wspaniała aromaterapia i ukojenie dla zmysłów. W sekundę przeniósł mnie na beztroską rajską plażę. Jest to zapach owocowy, egzotyczny słodki, kojarzy mi się trochę z marakują. Przyjemnie się pieni, nie zostawia tłustej warstwy (dla mnie na plus) i na szczęście nie jest to zbyt mocny peeling.

  • 4

    To chyba najpiękniejszy zapach peelingu jaki kiedykolwiek miałam. Używało się go cudownie, drobinki nie są ani zbyt małe ani zbyt ostre. Użycie było bardzo przyjemnym doświadczeniem, gdybym dostała go w prezencie to na pewno cieszyłabym się bardzo. Natomiast w związku z bardzo wysoką ceną sama na pewno nie kupię tego produktu. W końcu to tylko peeling i choć pachnie magicznie to jego zadaniem jest po prostu złuszczyć martwy naskórek.

  • 4

    Pierwsze wrazenie, zapach. Poczulam lato w ten jesienny wieczor. Peelingu uzylam raz, mialam probke. Ladnie zluszcza naskorek, nie pozostawia tlustej warstwy.

  • 3

    Produkt ładnie pachnie, jest wydajny, ale nie zauważyłam pomiędzy nim a produktami kilka razy tańszymi jakiś szczególnych różnic.

  • 4

    Peeling jest gęsty,bardzo delikatnie się pieni i złuszcza.Pięknie pachnie i co ważne dla mnie,nie zostawia tłustej warstwy za skórze.Cena trochę zaporowa za tego rodzaju produkt.Miałam próbkę więc to takie moje pierwsze wrażenie ;).

  • Pierwsze spojrzenie na ten peeling sprawiło, że miałam ochotę go zjeść. Nie wiem jak innym, ale mi przypomina domową galaretkę/konfiturę pomarańczową z zatopionym w niej cukrem. Bynajmniej nie ma on zapachu pomarańczy, tylko delikatnie słodki, owocowy (choć pomarańcza to też w końcu owoc), ale ten kolor. Oprócz cukru mamy też drobno zmielone pestki moreli, trzy masła: mango, shea i kakaowe, oleje: kokosowy, marchewkowy, ze słodkich migdałów, słonecznikowy i sezamowy. Wszystkie składniki są idealnie połączone, a peeling ma konsystęcję gęstej konfitury. Nie ma tu mowy o obsypywaniu się produktu. Nie należy też do mocnych zdzieraków. Delikatnie złuszcza, przy czym wspaniale wygładza skórę. Naprawdę czuje się efekt gładkości, nawilżenia i odświeżenia.
    To co mnie zaskoczyło już po pierwszym użyciu to to, że peeling ten mimo tak wielu olejów i maseł nie pozostawia po myciu tłustej warstwy na ciele (ja to lubię). Myślę, że to celowy zabieg, by skórę przygotować do kolejnego etapu pielęgnacyjnego, czyli wmasowamia masła ujędrniająco- brązującego.