MINISTERSTWO DOBREGO MYDŁA, Serum Róża-Malina

O cudownie lekkie, doskonale rozprowadzające i wchłaniające się, mocno odżywcze serum różano-malinowe. Pachnie słodko, cudnie oraz relaksująco (co potwierdza 95% badanych Pań). Nie daje poczucia obciążenia skóry, może być stosowane zamiast kremu, a często również pod makijaż.

CENA: 83,00zł
POJEMNOŚĆ: 30ml
SKŁAD:

Rosa Canina Seed Oil
Hydrogenated Farnesene
Squalane
Rubus Idaeus Seed Oil
Perilla Frutescens Seed Oil
Cucurbita Pepo Seed Oil
Tripelargonin
Mauritia Flexuosa Fruit Oil
Caprylic/Capric Triglyceride
Lecithin
Ricinus Communis Seed Oil
Glyceryl Rosinate
Glyceryl Oleate
Olea Europaea Oil Unsaponifiables
Tocopherol
Parfum
Ascorbyl Tetraisopalmitate
Copaifera Officinalis Resin
Ubiquinone
Hydrogenated Retinol
Capryloyl Glycine
Linalool
Geraniol
Citronellol
Limonene


Znasz ten kosmetyk? Podziel się swoją opinią w komentarzu! 🙂


Rosa Canina Seed Oil, Hydrogenated Farnesene, Squalane, Rubus Idaeus Seed Oil, Perilla Frutescens Seed Oil, Cucurbita Pepo Seed Oil, Tripelargonin, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Lecithin, Ricinus Communis Seed Oil, Glyceryl Rosinate, Glyceryl Oleate, Olea Europaea Oil Unsaponifiables, Tocopherol, Parfum, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Copaifera Officinalis Resin, Ubiquinone, Hydrogenated Retinol, Capryloyl Glycine, Linalool, Geraniol, Citronellol, Limonene

Å»arówka Darmowe ikonyChcesz dowiedzieć się więcej o składnikach? Zajrzyj TUTAJ 🙂

Opinie użytkowników:

MINISTERSTWO DOBREGO MYDŁA, Serum Róża-Malina
Rating: 2 out of 5 with 1 ratings
  • 2

    Nie wiem dlaczego tak się dzieje ale mnie to serum strasznie wysusza twarz. Po zastosowaniu skora twarzy sucha naskórek okropnie przesuszony. A serum miało dawać nawilżenie.

  • Przez te kilka tygodni sprawdziłam serum pod prawie każdą możliwą kombinacją: z kremem i bez, na dzień i na noc, pod makijaż,solo, na samą noc, co drugi dzień, po ostrym peelingu czy bardzo mocno wysuszającej masce. Za każdym razem punkt. Za każdym razem serum pomyślnie zdawało egzamin i tak, za każdym razem szczęka opadła mi z wrażenia. Cóż, chyba w końcu znalazłam produkt z Ministerstwa Dobrego Mydła, który w 100 % (dobra 99.5 %) odpowiada moim potrzebom i dogaduje się ze mną doskonale.

    Musicie wiedzieć, że jest ono potężną dawką nawilżenia – moja skóra nie lubi gdy zbyt mocno/ często bombarduje ją takimi nawilżającymi specyfikami a tu proszę – jest świetnie! To serum momentalnie tworzy na buzi taką aksamitną ‚woalkę’, którą czuć cały dzień / noc! Mogę powiedzieć, że nawet jakbym pominęła jedną / dwie dawki serum to i tak cera ma się świetnie – jest nawilżona dostatecznie by sobie poradzić bez niego dłuższą chwilę. Faktycznie – nie obciąża skóry i nie czuć go wcale (jedyne co czuć to po jego nałożeniu cera nabiera takiej ‚miękkości’). Co do reszty? Serum idealnie sprawdzi się w przypadku cer suchych – dla nich będzie bombą nawilżenia jakiej potrzebują, wydaje mi się, że odpowiednie będzie też dla babek z cerą zmęczoną czy poszarzałą – bo to jak działa na moją cerę to bajka. Genialnie wydobywa jej blask – tak, naturalny blask, cera wygląda świeżo i zdrowo bez żadnego upiększania, z łatwością radzi sobie z suchymi partiami na skórze. Zdarzyło mi się stosować serum po ostrym peelingu, który aż szczypał – wtedy też ono łagodziło ten (d)efekt i było wspaniałym otulaczem dla skóry! Idealnie także wpasowuje się w aktualny sezon jesień / zima, odnoszę wrażenie, że mimo tej jego lekkości to właśnie w tej porze może ono pokazać cały wachlarz swoich walorów. Pięknie ujednolica koloryt i sprawia, że buzia jest mięciutka, gładka i widać, że ‚coś’ jej służy. Doskonale radzi sobie w formie bazy pod makijaż, i mimo, że może Wam się wydawać, że pod tą formułą może się coś rolować to źle myślicie. Trzyma wszystko w ryzach, powiem Wam, że np podkład z bareMinerals lepiej wygląda gdy stosuję go na to serum. Obecnie zastępuje mi ono krem na dzień i na noc, daje mi wszystko co moja skora potrzebuje: ukojenie, odżywienie, nawilżenie, jest świetną bazą i produktem wydobywającym naturalny blask. Łagodzi wszelkie efekty ściągnięcia czy uczucia pieczenia, sprawia, że cera jest jakby bardziej ‚promienna’. Nie ma problemu z łączeniem go z innymi kosmetykami pielęgnacyjnymi – dogaduje się z każdym mniej / więcej produktem nawilżającymi, nie wchodzi w żadne interakcje (niepożądane). Jednym zdaniem – robi robotę! Pierwsze efekty stosowania serum zauważyłam po jakimś tygodniu czasu – zauważyłam, że moja skóra mniej prosi o to by ją dodatkowo nawilżyć maskami. Nie powiem, nadal stosuję maskę Drink Up Intensive od Orgins i nadal uważam ją za świetną ale to serum robi prawie to samo (?) z tym, że wypada ono bardziej korzystnie bo mimo stosowania go dzień w dzień, noc w noc efekt utrzymuje się do długich godzin i w przypadku odstawienia (sprawdziłam!) skóra nie umiera z odwodnienia a nadal wygląda świeżo!

  • Ledwie 5 dni stosowania tego serum i zachwytów nie mam końca. Cykliczne wypryski na twarzy wchłonely się już po jednej nocy, a w kolejne zaczerwienienie po nich znikalo i po 5 dniu nie ma ani śladu po niedoskonałościach. Każda kobieta na pewno zna te przedmiesiączkowe wypryski i ich uciążliwośc, a kosmetyk który od razu pozwoli je zminimalizować to złoto więc tym jest właśnie to serum 😛 złoto w butelce!