MYDLAMO, Mydło węglowe

Mydło zawiera węgiel aktywny, który posiada właściwości oczyszczające i pochłaniające toksyny. Węgiel wnika głęboko w pory skóry i wyciąga z nich wszystkie zanieczyszczenia, które powodują zapychanie się porów i powstawanie w tych miejscach krostek. Napar z ziela wrotyczu ma silne działanie odkażające i przeciwzapalne. Pomaga pozbyć się niepożądanych gości takich jak chorobotwórcze bakterie. Połączenie tych dwóch składników, daje kosmetyk pomagający w walce z trądzikiem i zaskórnikami i dbający o zdrowy, promienny wygląd skóry.

CENA: 18,00zł
POJEMNOŚĆ: 100g
SKŁAD:

Tanacetum vulgare infusion
Sodium Olivate
Sodium Cocoate
Sodium Shea Butterate
Sodium Ricebranate
Sodium Almondate
Sodium Castorate
Activated Charcoal
Mentha Piperita Leaf Oil
Citrus Limonum Oil
Limonene*
Citral*


Znasz ten kosmetyk? Podziel się swoją opinią w komentarzu! 🙂


INCI: Tanacetum vulgare infusion, Sodium Olivate, Sodium Cocoate, Sodium Shea Butterate, Sodium Ricebranate, Sodium Almondate, Sodium Castorate, Activated Charcoal, Mentha Piperita Leaf Oil, Citrus Limonum Oil, Limonene*, Citral*

Å»arówka Darmowe ikony Chcesz przeanalizować skład dowolnego kosmetyku? Wejdź na www.cosmetip.pl i dowiedz się więcej

Opinie użytkowników:

MYDLAMO, Mydło węglowe
Rating: 4 out of 5 with 1 ratings
  • 4

    Skóra tłusta i trądzikowa będą je kochać bo to mydło czyni cuda! Pięknie ‚osusza’ cerę, sprawiając że ona (aż) skrzypi! Buzia po użyciu mydła przez długie godziny utrzymana jest w stanie ‚matowym’ – można tak to nazwać – nie ma świecenia się, błyszczącej strefy T, ogromnych wyprysków – nic, a nic. To mydło ma to do siebie, że wszelkie pryszcze, zaczerwienia niweluje, może nie w jedną noc, ale dwie i to jest widoczne gołym okiem. Podoba mi się to w jaki sposób wszelkie te zmiany znikają i jak pory są zamknięte. Muszę przyznać, że skóra nie tylko ‚optycznie’ / wizualnie wygląda dobrze ale też to czuć. Mydło to naprawdę kapitalnie oczyszcza (nie ma żadnych czarnych śladów / nalotu po nim) i przy tłustej / trądzikowej cerze może pomóc. Moja uwaga jest taka: nie do codziennego użytku – stosowane zbyt często może sprawić, że Wasza skóra będzie wołać ‚pić’. Przy moim stanie cery (z mieszanej na normalną) mydło mogłam używać 2 razy w tygodniu (zazwyczaj jak chciałam buzię porządnie oczyścić) bo przy częstszym kontakcie z moją skórą powodowało miejscowe przesuszenie (u brata zaś nic takiego miejsca nie miało)

    Idąc dalej – ma mocny, intensywny, lekko drażniąco ostry aromat. Pachnie bardzo ale to bardzo miętowo (sama kostka) i ciut podczas kontaktu z wodą ale jest wyczuwalne przez dłuższą chwilę na buzi. Mówię Wam – to czuć wszędzie więc lojalnie uprzedzam – nie każdemu będzie się to podobać. Choć nie da się ukryć, że ten zapach daje takie uczucie porządnego odświeżenia. I zaznaczę też tutaj, że po dostaniu się do oka szczypie co może być dla niektórych ogromną wadą.
    W kontakcie z wodą mydełko daje delikatną piankę albo jak kto woli musik. źle się zmydla. O ile do połowy kostki jest ok i da się to używać tak w jej połowie to jakaś tragedia. Podczas kontaktu z wodą mydło zaczyna odpadać płatami, ślizgać się i wyglądać jak breja. Ciężko je złapać w dłoń bo jest bardzo miękkie (jak się łapie za boki / krawędzie to można pomyśleć, że ma się styczność z plasteliną).

    Jednak mimo wszystko muszę przyznać, że ma świetne działanie ale w aspekcie praktyczności zawiodła na całej linii.